wtorek, 29 lipca 2014

I Międzynarodowe Spotkania Seksualność i Świadomość

Moi Drodzy zapraszam Was do uczestnictwa w transformującym wydarzeniu. Spotkacie tam nauczycieli z całego świata oraz z Polski oraz ludzi otwartych i pełnych miłości. Możecie wiele zyskać biorąc udział w Spotkaniach Seksualności i Świadomości a jeśli Wam będzie mało w Kawkowie odbędą się w poźniejszym terminie warsztaty. Sprawdźcie i skorzystajcie!



http://s4love.org




Najlepsze wydarzenie tego roku! Inspiracja, zabawa, edukacja, rozwój, wspólnota, budowanie nowego świata. O tym się będzie mówiło!
Pula promocyjnych biletów już w sprzedaży!

I Międzynarodowe Spotkania Seksualność i Świadomość
12 - 14 września 2014 w Jeleniej Strudze 4* Medical SPA, Karkonosze
Oficjalna strona: http://s4love.org/pl/

"Sztuka, duchowość i nauka łączą się tworząc nowy paradygmat życia w wolnym społeczeństwie."

Wizja >> http://s4love.org/pl/o-spotkaniach/wizja

Zapraszamy na to wspaniałe wydarzenie z głębi naszego serca!

***
Wspaniałe po-Spotkaniowe warsztaty (3 x 2 dni)
15-21 września, Nowe Kawkowo
Super wczesna cena dla uczestników: 550 pln !!! Zarezerwuj już miejsce!
Miłość, seks, oświecenie- Integracja miednicy i serca, dr Deborah Anapol (USA)
Rzeki miłości, David Bruce Leonard (Hawaje)
Energetyczny Orgazm całego ciała, Andrew Barnes (Australia)
więcej tutaj >> http://s4love.org/pl/warsztaty

***
Trzy dni wydarzeń: miniwarsztatów, wykładów, spotkań, wystaw, ceremonii i imprez.
26 wykładowców, artystów i nauczycieli z całego świata!
60 różnych wydarzeń!
Sprawdź Program tutaj >> http://s4love.org/pl/program

Andrew Barnes (Australia), Bruce Lyon (Nowa Zelandia), Baba Dez Nichols (USA), czołowi przedstawiciele wspólnoty Tamera Healing Biotope (Portugalia), dr Deborah Anapol (USA), David Bruce Leonard (Hawaje), Beth Wallace (Irlandia), Estera Saraswati & Zenon D. Dorje (Polska), dr Swaroop Verma (Indie/Izrael), Sheila Crux & Frank Taherkhani (Austria/Niemcy), Mike Niraj Skilbeck (Wielka Brytania), Katrin & Urmas Silman (Estonia), Moni Worsztynowicz (Polska), Iwona Demko (Polska), Karo Akabal (Polska), Sylwia Hanff (Polska), Daga Gmitrzak (Polska), Anka Rykała (Polska), Katarzyna Mołas (Polska), Jacek Lejman (Polska), Kamila White Swan (Polska)

Fascynujące doświadczenia:
* Biodanza
* Playfighting
* Sztuka walki w basenie
* Joga orgazmiczna Joseph'a Kramer's dla kobiet i mężczyzn
* projekt Global Love School z poliamorycznej wspólnoty dla pokoju Tamera
* świadoma seksualność a dzieci - panel dyskusyjne - perspektywa rodzinna, wspólnotowa i globalna
* Integracja miednicy i serca (metoda Pelvic Heart Integration)
* Świadome relacje -przyszłość miłości
* Świadome BDSM
* Tantryczne Pudża Rozkoszy
* Celebracja zmysłów w Hamamie, kobiecy czas!
* Podróż do głębi Ziemi w ciemnościach sztolni - męska przygoda!
* Imprezy taneczne z DJ Z
* Kąpiele w gongach
* Multiorgazmiczna kobieta i mężczyzna
* Orgazm energetyczny całego ciała
* prosto z Indii: Ajurweda, Yoga & Tantra
* Seksualny szamanizm
* Seks i śmierć
* Seks i duchowość
* Małżeństwo seksualności i świadomości w rytuale Wielkiego Labiryntu z Chartres !
* Kaplica Waginy i Zrodzone z Ziemi - wystawy sztuki
oraz więcej !!!

***
Gościć nas będzie wspaniałe miejsce - SPA dla ciała i ducha Jelenia Struga SPA 4* Resort w Karkonoszach niedaleko Wrocławia. Z Wrocławia organizujemy dla Was specjalny konferencyjny autobus prosto na miejsce!

Jelenia Struga Medical Spa 4* położona jest w zacisznej dolinie o krystalicznie czystym powietrzu, otoczonej gęstym lasem, wśród dzikiej natury przesyconej szumem strumyków i śpiewem ptaków Karkonoskiego Parku Narodowego. Na naszą wyłączność!
Więcej o miejscu >> http://s4love.org/pl/o-spotkaniach/miejsce

* SPA & Wellness: niesamowity Hamam!, piękny basen, 4 sauny, jacuzzi, zabiegi, masaże
* Poranne brodzenie w strumieniu dla chętnych zgodnie z terapią Kneippa
* Biblioteka Indyjska
* Specjalna woda do picia - Potencjałka - AOx aqua LIFE
* Podziemne Ihalatorium Radonowe w Sztolniach - Jedyne takie miejsce w Polsce i jedno z pięciu na świecie.


***
BILETY

Ograniczona pula promocyjnych biletów. Do wyczerpania! TYLKO 1110 pln za bilet konferencyjny, 3 noce i pełne wyżywienie w 4* Medical SPA Resort. Sprawdź tutaj >> http://s4love.org/pl/rejestracja

***


Rezerwuj miejsce i dołącz do Nas!!!

piątek, 18 lipca 2014

Coaching

W kwietniu 2010 roku ukończyłam roczną Szkołę Profesjonalnego Coachingu w Krakowie w Instytucie Edykacji i Rozwoju Integralnego. Program szkoły został stworzony zgodnie z wytycznymi Izby Coachingu. 
W trakcie szkoły doświadczyłam jednego z pierwszych moich treningów interpersonalnych. Było to odmieniające doświadczenie a to dopiero był początek! Po roku szkolenia się (głównie warsztatowego) zmieniłam wiele moich własnych przekonań i wdrożyłam w życie nowe narzędzia i sposoby postrzegania problemów - koncentrując się na rozwiązaniu oraz tym co mnie wspiera w rozwiązaniu. Moja kreatywność wzrosła tak ogromnie, że początkowo byłam wciąż podekscytowana, że mam tyle rozwiązań:) Zmiany i moc pracy coachingowej doświadczyłam na sobie.

Pracowałam z ludźmi z biznesu, joginkami, artystkami, programistami, szefami zespołów, dyrektorkami koncernów, młodymi biznesmenami oraz bardzo dojrzałymi kobietami chcącymi zacząć inne życie. Pracowałam z kobietami wracającymi do życia zawodowego po macierzyństwie, mężczyznami przeżywającymi kryzys w związku, sportowcami trenującymi na-wpółprofesjonalnie.

Prowadzę sesję osobiście face-to-face bądź via Skype. W obu przypadkach sesja trwa do 60 minut lub do 90 minut w zależności od kontraktu, który sobie wypracujemy. 


W pracy z klientem cenię sobie i dążę do wzajemnej otwartości i szczerości. Zaufanie, które budujemy jest podwaliną pod bardzo konkretną pracę psychologiczną. Osobiście interesuje mnie transformacja, ale gdy klient szuka sposobów na poszerzenie świadomości i nie ma jeszcze gotowości na zmiany - zajmujemy się tym. Reszta przychodzi z czasem  - bo jest pewne że przyjdzie:)

Każde spotkanie jest indywidualne i toczy się innym rytmem. To co wszystkie spotkania łączy to prawdziwość spotkania tam siebie samego i odkrycia swojego potencjału czy schematu działania. 

Gdy odkrywamy najstraszniejsze przekonania i patrzymy im w oczy - często one pryskają jak mydlane bańki - już ich nie trzymamy w ukryciu i nie działają poza nami.


Jeśli: 
- doświadczasz trudności w życiu
- zauważasz powtarzające się historie, które nie pozwalają Tobie spełnić Twoich marzeń
- masz niesatysfakcjonujące relacje z pracownikami, bliskimi, partnerem
- nie wyrażasz złości, smutku lub przeżywasz permanentne napięcie i frustrację
- przeżywasz niepokój w relacjach z ludźmi
- masz niejasnego pochodzenia objawy psychosomatyczne
- chcesz poszerzyć swój wachlarz odbierania emocji i wrażliwości świata
- czujesz że Twoje ciało jest martwe, bez życia
- doświadczasz braku przyjemności w życiu
- utknąłeś i potrzebujesz samego siebie usłyszeć by wiedzieć gdzie dalej iść
- nie potrafisz się relaksować i szukasz wewn spokoju
- przeżywasz kryzys i potrzebujesz wsparcia
- masz dużo pomysłów ale równie wiele krytyki dla samego siebie

to możesz po kilku sesjach doświadczyć głębokiej zmiany:
Jeśli sobie TYLKO na to pozwolisz.



Ostrzegam Cię że raz rozciągnięta świadomość nie wraca na stare tory. Sam decyzdujesz na ile jesteś gotowy i ile starego niewspierającego Cie życia chcesz zostawić lub zmienić. Pamiętaj - najważniejsza praca toczy się między sesjami - w życiu!




Umów się ze mną, używając maila lub telefonu:
Sylwia Guździk
508-387-505

czwartek, 17 lipca 2014

Szukajac przyjemności w ciele. Znajdując moc w sobie.

Warsztaty przyjemności i Mocy na Mazur.

Wewnętrzny spokój, który wraca samą obecnością w otoczeniu jezior i lasu Mazur. Bose stopy na trawie podczas porannej medytacji. Lekkość pysznego jedzenia dającego energię i wspierającego Twoje zdrowie.

Szukanie mocy i radość odkrywania jej w pracy ze swoim darami i talentami. Przyjemność i głęboki relaks podczas masaży. Zapach soli i peelingów, które sama wykonasz. 


Zapraszam Cię na warsztaty Przyjemności i Mocy do pięknego i ciepłego Domu pod Dobrym Aniołem. Spędzimy tam w małym gronie 5 dni doświadczając przyjemności ciała i odnajdując i pielęgnując wewnętrzną moc.

Dzień będziemy zaczynały medytacjami w ruchu a kończyły transformującymi hawajskimi masażami lomi lomi nui.



Rozpieszczać nasze podniebienia będzie wspaniała właścicielka domu, Irenka, gotując dla nas wspaniałe zdrowe posiłki. Będziemy wspierać naszą dietę energetycznymi koktaliami opartymi o macęnasiona chia oraz spirulinę.

W ciągu dnia będziemy poszukiwały naszej mocy poprzez kolejne opowieści Jamie Sams i jej 13 pierwotnych Matek Klanowych. 
Jest to książka o docieraniu do najgłębszych pokładów siebie, by spotkać siebie prawdziwą i aby się stawać w pełni dojrzałą, świadomą siebie i innych wokół. Jest ona również o odpowiedzialności za rozwijanie i pielęgnowanie naszych talentów i darów, które otrzymałyśmy. Jest to książka o zajmowaniu się sobą, by móc w pełni doświadczać szczęścia i lekkości życia codziennego.


Celem tego warsztatu jest lekkie ale głębokie doświadczenie przyjemności bycia w sobie w każdym aspekcie tego kim dziś jesteśmy. Uruchomimy wszystkie zmysły. Wrócimy witalność poprzez ruch, medytację, masaże oraz pracę z naszymi talentami. Darami, które będziemy uczyły sie na nowo przyjmować i pielęgnować. Moją intencją jest byście mogły spotkać się w pełnej akceptacji same ze sobą i z innymi. Byście zabrały z tego pięknego miejsca pewność Waszego piękna i siły wewnętrznej oraz głębokiego relaksu. Nauczycie się również jak przygotowywać własne piligi i sole do domowej pielęgnacji ciała.


Program:
Środa 13 sierpnia 2014
16:00-17:00 zakwaterowanie
17:30-18:30 medytacja relaksacyjna, siadamy razem i poznajemy się
19:00 kolacja

Czwartek, Piątek, Sobota (14-16 sierpnia)
8:30 - medytacja poranna w ruchu
9:00 śniadanie (kawa/ herbata wg 5 przemian, kasza jaglana z przyprawami i owocami)
11:00 koktaile
11:00-14:00 warsztaty Mocy
14:30 obiad
16:00-19:00 masaże*
19:00 kolacja
20:00 medytacja wieczorna relaksacyjna

Niedziela 17 sierpnia 2014
8:30 - medytacja poranna w ruchu
9:00 śniadanie
10:00-11:30 warsztaty Mocy 
12:00 - zakończenie warsztatu

*masaże - w cenie warsztatu jest dla każdego uczestnika całościowy masaż hawajski lomi lomi nui
Istnieje możliwość wzięcia dodatkowych masaży relaksacyjnych, odchudzających lub bańką chińską.

O prowadzącej:
Sylwia Guździk - Zajmuje się wspieraniem ludzi w ich drodze ku lepszemu, bardziej świadomemu i lekkiemu doświadczaniu życia. Łączę elementy psychoterapii Gestalt z pracą z ciałem Aleksandra Lowena oraz masażami świątynnymi lomi lomi nui. Uczę oddychać, wyrażać siebie i swoje potrzeby i czerpać przyjemność z bycia w ciele. 


Doświadczenie czerpie z pracy z klientami, własnej terapii w nurcie Gestalt oraz z wieloletniego osobistego kroczenia ścieżka rozwoju wewnętrznego. 
Przez 10 lat pracowałam w biznesie jako Project Manger i coach. Jednocześnie szkoliłam się i rozwijałam pracę terapeutyczną oraz pracę z ciałem w/g Aleksandra Lowena. 

Ukończyłam roczną Szkołę Profesjonalnego Coachingu w Krakowie, roczny kurs pracy terapeutycznej w nurcie Berta Hellingera pod wspaniałym i mądrym okiem Małgorzaty Rajchert- Lewndowskiej oraz roczny staż Pomocy Psychologicznej w Instytucie Integralnej Terapii Gestalt w Krakowie. Fascynacja przemianą poprzez ciało przyszła róznolegle podczas nauki masażu hawajskiego lomi lomi nui oraz pracy terapeutycznej Gestalt.

Od 2012 roku moją codziennością są sesje pracy z ciałem, masaże i autorskie projekty rozwojowe oraz warsztaty realizowane zarówno dla osób prywatnych jak i dla biznesu. 

Moja przemiana to tantryczna podróż na Bali a potem samotna droga przez Australię i Azję. To tam odnalazłam swoją moc i odwagę, która dziś mnie prowadzi i którą się dzielę. 
W życiu osobistym kieruje mną wilczyca: wrażliwa i odważna kobieta. W relacji z drugim człowiekiem cenię spotkanie w szacunku i szczerości oraz akceptacji i otartości serca.

Poniżej znajdziesz informacje dodatkowe co robie i kim jestem:
Facebook: BodyWork Massage


O miejscu: Dom pod Dobrym Aniołem
Krzywonoga 9A, Pasym, Warmińsko Mazurskie 
http://www.poddobrymaniolem.pl/
Koszt:
Warsztat i 1 masaż w cenie - 450 zł
Nocleg  i wyżywienie - 470 zł 
(zaczynamy kolacja w środę i kończymy śniadaniem w niedzielę)

Warunkiem uczestnictwa jest wpłata zaliczki w wysokości 300 zł 
Decyduje kolejność zgłoszeń potwierdzonych wpłatą zaliczki - mamy tylko 12 miejsc

Sylwia Guździk - 49 1090 1102 0000 0000 1003 0379
w tytule przelewu: Przyjemność i Moc + Imię i Nazwisko

Informacje i zapisy: 
Sylwia Guździk,  508 387 505, sylwia.guzdzik@gmail.com

Informacje o noclegu i dojeździe:
Irena Januszewska, 510 282 911, dom@poddobrymaniołem.pl


Możliwość zakupienia po wcześniejszej informacji przed warsztatem:
1) książki 13 pierwotnych Matek Klanowych
2) Peelingu wspierającego odchudzanie i redukcję cellulitu 500g - sól z morza martwego, spirulina, ekstrakt z kawy,  olejek eteryczny cyprysowy oraz jałowcowy, olej migdalowy
3) Soli uspokajającej i oczyszczajęcej 300g - soli z morza martwego z lawendą i olejem z czarnego kminu 
4) Olejek antycelulitowy wspierający skórę naczyniową 150ml - Olejek migdałowy, olejek eteryczny cynamonowy i cyprysowy włoski, ekstrakt z miłorzębu (Ginkgo), spirulina

niedziela, 6 lipca 2014

Towarzyszenie w ciąży. Masaż prenatalny i w trakcie połogu.


Świadomość ciała i zgoda na zmiany w ciele podczas ciąży. Przygotowanie do porodu. 

Masaż jest tylko jednym z elementów dbania o zdrowie, dobre samopoczucie i komfort kobiety w ciąży. Dołączenie do codziennej praktyki medytacji i ćwiczeń może być bardzo pomocne dla emocji i dla ciała. Ciała, które podlega bardzo radykalnym zmianom zarówno fizycznym jak i psychicznym. Przygotowuje się najpierw do rozwoju dziecka w łonie, potem do porodu a następnie, wchodząc w etap połogu i głębokiej regeneracji, będzie jednocześnie produkowało mleko dla dziecka. 
Szczególnie pierwsza ciąża i poród jest zmianą ogromną i kobieta doświadcza tej zmiany na wszystkich poziomach. Zmienia się ciało. Zmieniją się emocje. Zmieniają się również priorytety i relacje z innymi i ze sobą. 

           Fot.Moja wspaniała przyjaciółka Joy i Leo w brzuchu.

Zmiany nie tylko zachodzą w kobiecie. Bardzo widoczne, choć nie fizyczne, zmiany zachodzą w ojcach dzieci, które mają przyjść na świat. Odpowiedzalność, radość i niecierpliwość mieszają się ze strachem przed nieznanym, tematem bycia na drugim miejscu i odrzuceniem oraz udziału w porodzie oraz wychowaniu.
Im więcej udziału mężczyzny w procesie zmian i tworzenia nowego życia tym łatwiejsze i bardziej naturalne jest powitanie nowego człowieka i opieka nad nim jak i pomoc kobiecie w połogu. 


Poród. Co o nim w ogóle wiemy?

Na szkole rodzenia usłyszałam: "co tu wszyscy robimy? Przecież można już wszystko zobaczyć w internecie." A jednak w czasach, gdy nie mieszkamy w rodzinach pokoleniowych i nasze babki czy matki nie przyjmują własnymi rękami naszych porodów i nie wprowadzają kobiety w macierzyństwo, pomagają przy połogu i pierwszych krokach przy pielęgnacji i karmieniu dziecka. Mamy niewiele wiedzy o porodzie i wiemy niewiele o pierwszych tygodniach po nim. Oglądamy porody w telewizji a znajomi znikają na kilka dni w szpitalach i domach narodzin i się wydarza - samo. Duża część kobiet nie rozmawia o szczegółach porodu. Wiele kobiet nie mając wsparcia, nie odczuwa błogosławieństwa dania życia, a nie chce rozpamiętywać bólu, braku wspierającej obecności partnera czy bliskiej kobiety albo szpitalnej traumy i instrumentalnej obsługi szpitalnej. Tak nie musi być. A jeśli tak było, to kolejny poród może być inny.

Dopiero na szkole rodzenia usłyszałam wszystko to, co wydawałoby sie powinnam wiedzieć jako kobieta. Ale nikt ze mną nie dzielił tej wiedzy wcześniej. Moja matka, bo rodziła w szpitalu i doświadczyła rozłąki z dzieckiem, a babka bo to przecież tak oczywiste urodzić w domu i teraz odległe, że nie warte rozmowy.
Pamiętam jak 96 letniej babki, która urodziła 7-ro dzieci w sposób całkowicie naturalny, spytałam jak rodziła. Wzbudzało to we mnie wielkie emocje, gdy uświadomiłam sobie, że ona urodziła te wszystkie dzieci w domu, naturalnie. Wypytywałam o pozycje, o to kto odbierał, a ona opowiadała o tym, jak o czymś tak tak naturalnym, że nie wartym szczegółów, których ja tak pragnęłam. Pomyśłam sobie wtedy, co mnie różni od niej? Przecież poród jest jedną z najbardziej naturalnych spraw, gdzie ciało naprawdę wie, gdzie dziecko wyznacza moment a kobietą wspiera poród dziecka. 
Kiedyś wszyscy wiedzieli, że kobieta rodzi, bo rozlegał się we wsi charakterystyczny niski krzyk, z miednicy. Te które z Was go słyszały lub same doświadczyły wiedzą o jakich tonacjach mówię:) Kobiety się zbiegały i któraś z nich: akuszerka lub najbardziej doświadczona przyjmowała poród. A potem czas połogu. Pierwsze dni, gdy dziecko i matka uczą się karmienia piersią. Oboje się uczą siebie ale najwiecej mam wrażenie uczy się matka, bo dziecko jest w naturalny sposób kierowane naturą. My dorośli mam wrażenie mamy trochę większe wyzwanie, bo musimy puścić kontrolę i zaufać naszemu ciału, które wiedziało jak urodzić, a teraz wie jak wykarmić i zadbać o dziecko - ale wymaga zaufania temu.

       Fot: ceremonia narodzin Leo.

Medytacja i praca z ciałem w trakcie ciąży pomaga kobietom przygotować ciało, umysł i emocje na zmiany, które się wydarzają i są przed nimi. W trakcie medytacji kontaktujemy się z naszym ciałem i naszymi emocjami. Odkrywamy nasze lęki i wynosimy je na światło dzienne. Odkrycie lęków i uzdrowienie ich dają nam komfort, że ciąża i poród będzie wspaniałym przeżyciem i będziemy czuły spokój i pewność że mamy siłę wewnętrzną by tego doświadczyć. Jeśli czujemy, że potrzebujemy wsparcia w tym procesie poszukajmy jaki rodzaj byłby dla nas najlepszy? Czasem jest to rozmowa z przyjaciółką, która już rodziła a czasem wsparcie doświadczonej położnej, która rozwieje nasze wątpliwości. Możemy też skorzystać z pomocy pracując z emocjami i ciałem. Masaż jest jedną z form pracy z ciałem, świadomego  i głębokiego uwalniania emocji i traum i zastępowania ich nowymi przekonaniami i doświadczeniami.
Poczucie bezpieczeństwa i siły wewnetrznej, które budujemy w sobie ma ogromne znaczenie jak łatwy i naturalny będzie poród, a potem karmienie dziecka i pierwsze tygodnie połogu.


Połóg. Czas głębokiej regeneracji i dużych zmian.

Nareszcie na świecie jest nasze dziecko! Nareszcie w domu. Tylko dlaczego mój brzuch wygląda nadal jakbym nie urodziła - dziwią się niektórzy? Dlaczego mnie wszystko boli i czasem z trudem chodzę? Radość miesza się z bólem i nadal te skórcze choć już po porodzie.

Czas połogu to ostatni etap porodu, o którym się często zapomina, nawet na szkołach rodzenia nie poświęca się zbyt dużo czasu tej części ciąży. Mężczyżni bywają zaskoczeni i nie bardzo wiedzą co sie jeszcze ma wydarzyć jak już dziecko się przecież urodziło. To teraz kobieta potrzebuje Was najbardziej.

        Fot: Leo jest z nami!

Jeśli patrzycie na swoje ciało i w ciąży ono wyglądało pieknie, takie okrągle i kobiece a teraz gdy dziecko już się urodziło nie poznajecie siebie - pamiętajcie, że w trakcie połogu nie zajmujecie się odchudzaniem ciała i forsującymi ćwiczeniami fizycznymi. To czas regeneracji na głębokim poziomie - zmniejszanie się macicy tysiąckrotnie powiększonej by mogła donosić dziecko. Ten proces trwał 9 miesięcy, teraz wymaga przynajmniej 6 tygodni, by ciało wróciło do dawnego wyglądu, elastyczności i zregenerowało się. Będziecie odczuwały silne obkurczanie się macicy i schodzenie się kości miednicy. Niech Was nie zaskoczy że Wasze biodra mogą zostać szersze, bardziej kobiece. To co warto robić, to ćwiczyć mięśnie Kegla, które zostały bardzo nadwyrężone podczas porodu oraz dużo chodzić by usprawnić układ limfatyczny i krwionośny. W pierwszych dwóch tygodniach połogu działa nadal hormon relaksyna, wiec warto wspartym hormonalnie regenerować się nie tylko odpoczywając. Jednak to Wasze ciało da Wam sygnał kiedy faktycznie możecie zająć się ćwiczeniami.
Po 6 tygodniach przyjdzie moment na zrzucanie kilogramów, drenaże limfatyczne odprowadzające chłonkę i bańki chińskie likwidujące nadmiary tkanki tłuszczowej, który się odłożył. Wcześniej polecam Wam masaże delikatne i relaksacyjne, by wesprzeć regenerację i usunąć napięcia w okolicy krzyża i lędźwi oraz zastoje limfy.
Z każdym masażem czy ćwiczeniami weżcie pod uwagę by nakarmić dziecko przed, ponieważ do 2 godzin po masażu czy ćwiczeniach wszystkie składniki przemiany materii i toksyny, które chcemy usunąć z organizmu, bądą w mleku.


Zadbajcie o dobre odżywianie podczas połogu i o sen. Śpijcie razem z drzemkami dziecka. Poproście przjaciółkę, matkę o pomoc w przygotowaniu obiadów. Rozmawiajcie ze swoim partnerem i tłumaczcie dużo wcześniej czym jest połóg. Proście go o pomoc przy dziecku byście miały czas, by wziąć kąpiel, przeczytać gazetę czy mieć chwilę na rozmowę z bliskimi i ze światem. Wasze życie się zmieniło ale macie prawo mieć 5 minut dla siebie nadal. Dbajcie o swój komfort psychiczny, tylko tak będziecie mieć siłę i spokój dla dziecka i nowych obowiązków.

Jeśli czujecie potrzebę polecenia Wam położnej prowadzącej naturalne porody, szkoły rodzenia czy szkoły z ćwiczeniami, jak i wsparcia lekarza prowadzącego naturalne porody  - skontaktujcie się ze mną. Jeśli potrzebujecie innego wsparcia piszcie, dzwońcie.

Jak to powiedziała jedna z położnych: codzienna kąpiel w oparach oksytocyny, hormonie miłości, przywiązania i narodzin - jaką pracę mogłabym kochać bardziej:) Przebywanie z kobietami w ciąży i towarzyszenie im w tworzeniu nowego życia to cudowne doznanie i dla mnie.  




poniedziałek, 23 czerwca 2014

Na jakich poziomach działa masaż.


Czy wiecie że masaż to nie tylko relaks? Może być czasem przyjemności i rozluźnienia ale też może uzupełniać bądź być głównym narzędziem poprawy zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego.

Masaż to wspaniały sposób na redukcję stresu. Efektem masażu jest:

• Zmniejszenie napięcia i niepokoju
• Głębszy i spokojny sen dający regenerację 
• Zwiększenie siły witalnej
• Wzrost koncentracji
• Lepszy nastrój i ogólne samopoczucie
• Redukcja zmęczenia fizycznego i psychicznego poprzez redukcję poziomu kortyzolu
• Głęboki relaks i regeneracja całego organizmu
• Uwolnienie endorfin - naturalnych substancji poprawiających samopoczucie i zmniejszających ból oraz oksytocyny - hormonu przyjemności



Masaż to również rozwiązanie pewnych dolegliwości, takich jak:

• redukcja bólu odcinka lędźwiowego i sztywności odcinka dołu kregosłupa
• redukcja chronicznego zmęczenie i problemów oddechowych spowodowanych napięciem mięśniowym w okolicach odcinka piersiowego i przepony
• Aktywacja systemu immunologicznego i detoksykacja organizmu poprzez pobudzenie fukcjonowania układu limfatycznego, redukcje zastoju chłonki i redukcję opuchlizny
• Zmniejszenie niepokoju i lęków w stanach depresyjnych czy nerwicowych po przez wyciszenie układu nerwowego i zwiększenie wydzielani hormonów szczęścia
• Wsparcie leczenia rehabilitacyjnego po złamaniach, czy długotrwałej bezczynności
• Ulga w bólach migrenowych, redukcja częstotliwości nawracania migren
• Natlenowanie organizmu i odżywienie tkanek i organów wewn całego organizmu, poprzez zwiększenie cyrkulacji krwi
• Wsparcie podczas ciąży, porodu oraz w trakcie połogu - zmniejszając bóle krzyżowe oraz ułątwiając przebieg porodu a potem regenerację i kurczenie się macicy w połogu
• Wsparcie pracy rehabilitacyjnej dzieci ze wzmożoną spastyką narządu ruchu poprzez wyciszenie układu nerwowego
• Regeneracja, wzmacnianie i budowa tkanki mięśniowej
• Odchudzanie i modelowanie ciała
• Wsparcie okołotreningowe i w czasie regeneracji pomiędzy treningami
• Poprawienie wyglądu i ukrwienia całej skóry
• Wzrost elastyczności stawów
• Regeneracja tkanek i szybsza redukcja blizn po operacjach



Jeśli masz ochotę na masaż w pozycji siedzącej lub są jakiekolwiek wskazania do przeprowadzenia msażu w takiej pozycji zaznacz to przy umawianiu masażu a przygotuje specjalistyczne krzesło dla Ciebie. Masaż prenatalny wykonywany jest na lewym boku ale może być wykonany również w pozycji siedzącej.


ZADBAJ O SWOJE ZDROWIE

niedziela, 22 czerwca 2014

Bliskość a seksualność.

Dawno sama nie leżalam na stole do masażu by otrzymać masaż. Masaż tajski tak inny od wszystkich masaży poprzez połączenie elememtów uciskania ciała, naciagania go i elememtów jogi. Nie wspomnę o kroku słonia robionym całym cieżarem masażystki, która wchodzi na matę pomiedzy Twoje cialo.
Ten moment oddania sie w czyjes dłonie i przyjęcie tej troski, czułości i miłości w dotyku byl dla mnie ważny i głęboki. Moje ciało bardzo pragneło takiego relaksu i opieki. Oddałam się w ręce Ani, mojej wspaniałej koleżanki która wróciłą z Tajlandii i odnalazła tam swoje boskie dłonie i serce czułe. Tutaj możecie Anię znależć: Tajskie masaże Ani.

A na zdjęciu poniżej White Beach na Bali. Masaż na plaży wykonywany przez cudowną Balijkę.


Rozmawialyśmy przed masażem o szukaniu tożsamosci seksualnej u kobiet i o próbach określenia się poprzez sytuacje erotyczne z chłopakami w czasie dorastania, co działo się naturalnie, ale też o poszukiwaniu i badaniu obszaru erotyki z kobietami. Każdy z nas ma elementy drugiej płci w sobie. Tak bardzo jak dotyczą one naszego mózgu i przekladaja sie na nasze zachowania - kobiece czy meskie - tak bardzo dotyczyć to może innych aspektow nas - naszych wyborow życiowych czy doswiadczeń w relacjach.

Konkluzją naszych rozmów było, że seksualność może z bliskościa nieco sie mylić - szczególnie młodym dziewczynom. Ale nie tylko im. Gdy nie potrafimy czytać naszego ciała i emocji z niego płynących trudno nam usłyszeć nasze potrzeby.
Moze sie okazać ze szukamy dotyku miłosci, bliskości matczynej a nawet siostrzanej a nie erotyki i seksualności. Nakarmienie ciala dotykiem pełnym akceptacji i miłosci, ożywienie ciala i gleboki relaks, daje spokoj i jasność tego kim jesteśmy i jaka jest nasza seksualność. Seksulaność to przecież nie erotyka a płeć w pierwszej kolejności.
Dobrze wiecie jak się robi zakupy będąc głodnym. Jak nie potrafimy się powstrzymać by nie zjeść czegokolwiek gdy przekroczymy za bardzo próg głodu. Tak samo jest gdy pragniemy miłości i bliskości i zbyt długo nie doświadczamy zaspokojenia w tym obszarze. Zadajcie sobie pytanie, na co faktycznie macie ochotę? Na co ochotę ma Wasze ciało. Ono najlepiej wie i jest najlepszym doradcą.


Smacznego!


Solarsystem. Our heart.


TENDING THE HEART FIRE | ARTICLE BY SHIVA RAE 


"At the center of the magnificent and elegant universe of the body is our very own sun, the heart. Within this heart burns a fire. Fire is at the core of our existence. From the original primordial fire of the big bang to the generative energy of the sun, all life depends on light and heat for creation and survival. Our Heart Fire, the energetic center of our bodies, functions as a pulse of life, just as the sun functions as the life pulse for our solar system. As the sun radiates the animating heat that warms the planet and animates all life, our hearts pump blood and nutrients throughout the body, sending electromagnetic waves outward that connect to the world around us. There are thousands of examples of how our external environment and our bodies work in unison. As such, the vinyasa, or flow, of our bodies—what we eat, when we sleep, when we create, when we rest—seeks to be in harmony with the natural rhythms of the natural world and our source of energy, the sun. Just as the length of days increases in spring and summer, releasing a great generative energy that allows for new buds on the trees and a great expanse of green to blanket the earth, our bodies experience windows of potential for creation. And just as the world around us darkens in winter, our bodies seek to move inward, rest, and reflect in the season of winter and in the night. The cycles of time are mapped in the body—and when we attune to those internal and external forces, we are able to experience enormous peace, harmony, creativity, and longevity.

In the typical working world, in a life that becomes ever more mechanized and urban, we need to find a new way of being. Yet it isn’t entirely a new way of being, but a return to the ways of our ancestors, who placed the movements of the environment at the foreground of their lives. As such, much wisdom is actually a remembering of what our bodies already know to be true. When we sync our lives with fire in our hearts, we can access the wild joys of creation and manifestation, the spontaneous bursts of newness and discovery. Similarly, we can access the slowing and inward movements that allow us to fall back into the wide, spacious quiet of gestation and rejuvenation, which is critical for finding peace and wholeness in our bodies. Everything in nature, and everything in our being, goes through a process of expansion and contraction. It is the heartbeat, expanding and contracting, that keeps us alive. This living in deep attunement to the natural rhythms of the planet is what I call “living in flow with the pulse of life.”

czwartek, 10 kwietnia 2014

Chair massage in office



Studies show that chair massage:

• Reduces stress
• Relieves fatigue
• Helps prevent repetitive-use injuries
• Decreases muscle tension and pain
• Lowers anxiety and hostility
• Enhances creative thinking
• Improves problem-solving ability
• Increases immunity to colds and flu
• Enhances job satisfaction and feelings of being valued



Benefits of Chair Massage for the entire workplace/organization:


• Improves productivity and employee retention
• Reduces environmental stress
• Decreases sick leave
• Assists in recruiting
• Improves job satisfaction
• Boosts morale and enhances work performance
• Improves overall company health
• Enriches corporate culture
• Helps staff during stressful projects
• Can be used to celebrate staff achievements, promotions and anniversaries
• Can be offered to show appreciation to customers

*Source:  Wellness in Hand Massage

wtorek, 8 kwietnia 2014

Kobieta szkielet. Wyrzucona na brzeg zaufania.

Baśń eskimoska


"Była raz dziewczyna, która zrobiła coś, co nie spodobało się jej ojcu. Nikt już nie pamięta dokładnie, co to było. Ojciec zawlókł ją na urwisko i zepchnął do morza. Ryby pożarły jej ciało, wygryzły oczy. Jej szkielet leżał na dnie miotany prądami.
Któregoś dnia pewien rybak wybrał się na połów. Prawdę mówiąc, wcześniej wielu przybywało do tej zatoki. Jednak ów rybak, odpłynąwszy daleko od domu, nie wiedział, że miejscowi trzymają się od niej z daleka, powiadając, iż jest nawiedzana przez duchy.
Hak rybaka zanurzył się w wodzie i zaczepił o żebro szkieletu dziewczyny. Rybak pomyślał: “To musi być wielka ryba! Mam szczęście!" Już się cieszył, ilu ludzi wykarmi swą wielką zdobyczą, myślał, na jak długo wystarczy mięsa i że wreszcie odpocznie od wypływania w morze. Gdy mocował się z wielkim ciężarem, morze zakipiało, a kajak się zatrząsł i podskoczył, bo ta, która była pod wodą, walczyła, by się wyzwolić z liny. Im bardziej się mocowała, tym ciaśniej krępowała ją lina. Choć się szamotała, hak zaczepiony o żebro nieubłaganie ciągnął ją w górę.
Rybak obrócił się, żeby wybrać sieć, nie zauważył więc łysej czaszki nad falami, nie widział małych korali iskrzących w oczodołach, nie widział skorupiaków na starych, jak z kości słoniowej, zębach. Kiedy się odwrócił od sieci, straszna postać wypłynęła na powierzchnię i zawisła zaczepiona zębami o burtę kajaka.
Mężczyzna krzyknął i serce podeszło mu do gardła, z przerażenia wywrócił oczami, do uszu buchnęła krew. Wrzeszczał i wiosłem zepchnął ją z dzioba, po czym jak szalony zaczął wiosłować w kierunku brzegu. Nie wiedząc, że zaplątała się w jego linę, wpadł w jeszcze większe przerażenie, bo wydawało się, że stanęła na palcach i goni za nim do brzegu. Kręcił kajakiem na wszystkie strony, lecz ciągle była tuż za nim, jej oddech toczył się po wodzie obłokami pary, a ramiona machały, jakby chciały go złapać i pociągnąć w toń.
Mężczyzna wył przeraźliwie, dobijając do brzegu. Jednym susem wyskoczył z kajaka, biegł, kurczowo ściskając wędkę, a koralowobiały szkielet kobiety, wciąż zaplątany w linkę, klekotał tuż za nim. Gnał po skalach, a ona za nim. Gnał przez przemarzniętą tundrę, a ona za nim. Gnał po mięsie suszącym się na brzegu, rozdeptując je na kawałki, rozdzierając buty z foczej skóry.
Przez cały czas Kobieta-Szkielet była tuż za nim, chwytając w biegu zamarznięte ryby. Zaczęła je zjadać, bo nie pożywiała się od bardzo, bardzo dawna. Wreszcie myśliwy dotarł do swego igloo, zanurkował do tunelu i opierając się na rękach i kolanach, wczołgał do wnętrza. Dysząc i szlochając, położył się w ciemności, a jego serce waliło jak potężny bęben.
– Bezpieczny, jestem bezpieczny, dzięki, o bogowie, dzięki ci, Ravenie, dzięki, szczodra Sedno, bezpieczny... nareszcie.

Ale kiedy zapalił lampkę z oleju wieloryba ona... to coś... leżało w nieładzie na śniegowej podłodze z piętą na ramieniu, kolanem w klatce piersiowej, stopą na łokciu. Nie wiedział potem, co go do tego skłoniło, może blask światła, który zmiękczył jej rysy, a może fakt, że był samotnym człowiekiem. Dość powiedzieć, że poczuł jakąś tkliwość – powolutku wyciągnął umorusane dłonie i przemawiając miękko, nucąc jak matka do dziecka, zaczął wyplątywać ją z liny.
Najpierw uwolnił palce stóp, potem kostki. Mozolił się długo w noc, aż wszystkie kości ułożył w odpowiednim porządku, po czym ubrał ją w futro, żeby nie zmarzła.
Po omacku znalazł krzesiwo i dołożył do ognia własnych włosów, żeby lepiej widzieć. 

Spoglądał na nią od czasu do czasu, kiedy nacierał oliwą cenne drewno wędki i przewijał linkę. A ona, okutana futrem, nie przemówiła słowem – nie śmiała – bojąc się, żeby myśliwy nie wyrzucił jej na skały i nie połamał jej kości na kawałki.

Myśliwy poczuł senność, wślizgnął się pod skóry i zaczął śnić. Czasami ludzie płaczą we śnie. I choć nie wiemy, co im się wtedy śni, musi to pewnie być sen pełen smutku lub tęsknoty. To właśnie zdarzyło się myśliwemu.

Kobieta-Szkielet w blasku ognia ujrzała tę błyszczącą łzę i na jej widok poczuła ogromne pragnienie. Klekocząc, poczołgała się w stronę śpiącego mężczyzny i przytknęła usta do łzy. Ta jedna łza przemieniła się w rzekę, z której piła i piła i piła, dopóki nie ugasiła wieloletniego pragnienia.
Leżąc tak przy nim, sięgnęła w głąb piersi śpiącego i wyjęła mu serce, potężny bęben. Usiadła i zaczęła weń uderzać rytmicznie z obu stron, bum, bum, bum!
Bębniąc, zaczęła śpiewać:
–Ciało, ciało, ciało, niech powróci do mnie ciało.

Im dłużej śpiewała, tym więcej przybywało jej ciała. Wyśpiewała włosy, bystre oczy i ładne, pulchne dłonie. Wyśpiewała kobiecość między nogami, duże, ciepłe piersi i wszystko, czego potrzeba kobiecie.

A kiedy skończyła, śpiewem zdjęła ze śpiącego ubranie i położyła się przy nim, skóra przy skórze. Oddała mu serce, ten wielki bęben, włożyła je na miejsce i tak się potem obudzili, owinięci sobą, splątani po wspólnej nocy już w inny sposób, dobry i trwały.

Ludzie, którzy już nie pamiętają, dlaczego najpierw spotkał ją tak zły los, powiadają, że odeszła z rybakiem. Nigdy nie brakło im jedzenia, bo morskie stworzenia, które znała, żyjąc pod wodą, zawsze dostarczały im pożywienia. Mówią, że to prawda i że nic więcej nie wiedzą."

Clarissa Pinkola Estés, Biegnąca z wilkami




Oddaje Ci siłę. Oddaje sobie moc. Męskość dla Ciebie, dla mnie delikatność i kobiecość. Mogę się wesprzeć o Twoje ramię. Mogę być słaba. Daje mi to wewnętrzną siłę. Gdy mogę, nie potrzebuje tak bardzo. Jestem wolna od oczekiwań.
Dawanie zbyt wiele, obciąża. Ma celowość w sobie - by coś dostać. 

Mogę dostawać bez konieczności dawania. Mogę przyjmować z wdzięcznością. 


"Tak naprawdę nie uciekamy przed naszym kochankiem/kochanką tylko przed Zmianą i naszym lękiem przed nim. Psychologia rozpoznaje to jako lęk przed bliskością, lęk przed zaangażowaniem. Ale to tylko symptomy. Głęboko u ich podłoża leży niedo­wierzanie i nieufność. Ci, którzy wiecznie uciekają, boją się tak napra­wdę żyć według cykli dzikiej, integralnej natury. Śmierć goni mężczyznę po wodzie, przez granicę między nieświadomością a pewnym gruntem świadomego umysłu. Świadomość zdaje już sobie sprawę, co złowiła, i rozpaczliwie próbuje przed tym umknąć."

Koniec ze snami o uciekaniu przed Sinobrodym. Nigdy mi nie przyszło do głowy, że to może są sny o miłości i szkielecie kobiety, którą złowił rybak.. Zasypiam głęboko otulona w zaufanie do samej siebie i cykli życia i śmierci.

"Rozplatanie Kobiety-Szkieletu daje pewność, że w odradzających się ciemnościach znaleźć można otuchę, a nie strach. Złożenie szkieletu to balsam na zastarzałe rany. To zmiana sposobu patrzenia i życia wyrażająca zdrowie, a nie wyjałowienie duszy. (…) Nie wystarczy samo wyciągnięcie nieświado­mego na powierzchnię, nie wystarczy nawet przypadkowe sprowadze­nie go do domu. Miłość zatrzyma się w rozwoju, jeśli ogarnie nas strach przed szkieletem, jeśli wzbudza on w nas nieustanny wstręt. Rozwikłanie tajemnicy Kobiety-Szkieletu sprawia, że złe zaklęcie przestaje działać — lęk przed pożarciem, wieczną martwotą zaczyna ustępować. 
W mitologiach bóstwa (zazwyczaj kobiece) związane z nicią były kwintesencjami przeznaczenia, zawsze zawierały w sobie element cierpliwości i uczestnictwa w procesach sił potężniejszych niż człowiek."

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Płonące welony rzeczywistości

Różne drogi zaprowadziły mnie do książki "Tending the heart fire" Siva Rea, a własne doświadczenia do wniosku, że kolejny welon rzeczywistości spłonął.

Słowa Rumiego znalezione we wspaniałej książce o jodze.